BURSZTYNOWY PTASZEK
JESIENNE SNY
W kasztanów figlarnych brązach,
w liliowościach wrzosów
lśnieniem zachodu promiennych
zasypianiem oddycham...
W oczu ich głębie wracam
przez szelest liści w półdrogach
w serce jesieni wsłuchaniem
Pomieszkuję myślami
od zmierzchu po świt
szeleszczącego dnia.
A.M.Makowska (Mgiełka)
LIŚCIE
"CZŁOWIEK UMIERA..."
WIOSNA
ALEJĄ BZÓW
FREZJE
STOKROTKA
ZAPACH KONWALII
KONWALIA
ŚNIEG
SYLWESTER
Grinch nie był zły...
Grinch nie był zły. Był po prostu zranionym dzieckiem uwięzionym w ciele dorosłego. Nie nienawidził Świąt Bożego Narodzenia - bolały go wspomnienia, które ze sobą niosły. Każda świąteczna melodia, każde migoczące światełko i każdy szczery śmiech przypominały mu o dawnych ranach, złamanych obietnicach i miłości, której kiedyś tak bardzo pragnął.
Jego serce nie było zimne z wyboru, ale z potrzeby ochrony. Nauczył się budować wokół niego mur, by nie czuć ciężaru smutku, który mógłby go złamać. Jak wielu ludzi, którzy kroczą przez życie z poranioną duszą, Grinch nie odrzucał szczęścia innych - po prostu nie wiedział, jak pogodzić je ze swoją własną historią.
Często oceniamy to, czego nie rozumiemy. Za każdym gniewnym gestem i próbą odizolowania się kryje się opowieść, która zasługuje na wysłuchanie. Być może prawdziwym przesłaniem tej historii jest nie tylko to, że miłość ma moc przemiany, ale że warto nauczyć się patrzeć głębiej - dostrzegać ból ukryty pod maską obojętności.
Bo czasem wystarczy odrobina światła, trochę zrozumienia i wiele cierpliwości, by nawet najbardziej zranione serce znów zaczęło bić pełnym rytmem.
Autor nieznany
WIGILIJNY WIECZÓR...
ZIMOWE DNI
| Na gałęzi wróble
razem z sikorkami, mimo śniegu, mrozu pozostały z nami Inne ptaki dawno za morze odleciały, tylko te maleństwa z nami pozostały My z wdzięczności do nich okruszków im damy, skórek ze słoniny i garść dobrych ziaren By ptaki kochane dobrze zniosły mrozy i zdrowe zostały, a gdy przyjdzie wiosna pięknie znów ćwierkały Diana Sokołowska |
JESIENNA KAWIARENKA
PREZENT DLA MIKOŁAJA
ŚWIĘTY MIKOŁAJ
Keanu Reeves powiedział kiedyś:
Keanu Reeves powiedział kiedyś:
„Jestem na etapie życia, w którym nie angażuję się w kłótnie. Nawet jeśli powiesz, że 1+1=5, masz rację. Baw się dobrze”.
Powiedział również:
- „Jestem Myszka Miki. Nie wiesz, kto jest w tym kostiumie”.
- „Marzę o dniu, w którym będę szedł ulicą i usłyszę ludzi rozmawiających o moralności, zrównoważonym rozwoju i filozofii, a nie o Kardashianach”.
- „Czasami tak bardzo pochłania nas codzienne życie, że zapominamy poświęcić chwilę, by cieszyć się pięknem życia. To jakbyśmy byli zombi. Podnieś wzrok i zdejmij słuchawki.
- Przywitaj kogoś, kogo spotkasz, a może daj uścisk komuś, kto wygląda na smutnego”.
- „Jestem głupkiem, stary. Są ludzie inteligentni i tacy, którzy są głupi. Okazuje się, że ja jestem głupi”.
- „Nie rozumiem, dlaczego ludzie się wkurzają, gdy ktoś lub coś ich odrzuca. Zrobili ci przysługę, nie tracąc twojego czasu i nie bawiąc się tobą”.
- „Jeśli jesteś zbyt zmęczony, by rozmawiać, usiądź obok mnie, bo ja też płynnie rozmawiam w ciszy”.
- „Pieniądze nic dla mnie nie znaczą. Zarobiłem dużo pieniędzy, ale chcę cieszyć się życiem i nie stresować się gromadzeniem kasy na koncie… Daję dużo, żyję prosto, większość czasu z walizką w hotelach. Wszyscy wiemy, że dobre zdrowie jest znacznie ważniejsze”.
- „Ktoś powiedział mi ostatnio, że współczuje osobom samotnym, bo czują się samotne… Powiedziałem, że to nieprawda, że ja jestem samotny i nie czuję się samotny. Chodzę sam na obiad. Kiedy nauczysz się o siebie dbać, to towarzystwo staje się opcją, a nie koniecznością”.
NA SEKUNDĘ PRZED
| Na sekundę przed
Jeszcze trochę jesieni odrobinę świata i wygaśnie pragnienie przyciemnieje poświata i zgasną obrazy i zamilknie wołanie nic się więcej nie zdarzy nic się więcej nie stanie Ale teraz w tej chwili na sekundę przed końcem chcę się nad różą schylić wyprostować pod słońcem spojrzeć w jesienną jasność i pod niebo zawołać niech pozwoli mi zasnąć pod skrzydłami anioła Ludmiła Marjańśka |
























