Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johann Wolfgang Goethe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johann Wolfgang Goethe. Pokaż wszystkie posty

GDZIEŻ SĄ TWE OCZY...





Gdzież są twe oczy, co na mnie patrzyły,
Usta jedyne, co mnie całowały?
Gdzież biódr wysmukłość, gdzie krągłości ciała.
Stworzone chyba dla rajskich rozkoszy?
Czyś ty istniała? Więc któż ciebie spłoszył?
O tak, tyś była, boś mi szczęście dała,
Potem, niewierna, uciekłaś, kochanko,
I moje życie na zawsześ splątała.
                                         Johann Wolfgang Goethe

LIST ZAKOCHANEJ

Jedno spojrzenie, miły, twoich oczu
I na mych ustach jeden pocałunek -
Czyż może znaleźć upojniejszy trunek,
Kto choć raz w życiu tę słodycz ich poczuł?

Z dala od Ciebie żyjąc na uboczu
Tobie poświęcam mą myśl i frasunek;
Serce potrąca wciąż tę samą strunę
Jedną, jedyną... i łzy płyną z oczy.

Po licu spływa łza i zaraz wysycha;
Kocha mnie - myślę - więc czemuż w tę miłość
Mam nie uwierzyć, choć taka daleka?

O, usłysz skargę mych miłosnych wzdychań!
Twa wola moim szczęściem - i mą siłą -
Daj znak, na który me serce tak czeka.
                             Johann Wolfgang Goethe


DZIKA RÓŻYCZKA

Na rozłogu zakwitł krzew-
Różyczka w czerwieni,
Młody chłopiec ku niej biegł,
Cieszył się, że pośród drzew
Kwiat jak świt się mieni.
Róży, róży, róży kwiat-
Różyczka w czerwieni.
Rzecze młody: "Zerwać chcę
Różyczkę w czerwieni"
A różyczka na to: "Nie".
Ostrym kolcem ręce tnie
Za takie zachcenie.
Róży, róży, róży kwiat-
Różyczka w czerwieni.
Złamał dziki chłopiec krzew-
Różyczkę w czerwieni.
Kłują kolce, płynie krew,
Lecz zapłaci za ten gniew
Bólem i cierpieniem.
Róży, róży, róży kwiat-
Różyczka w czerwieni. 
                                [Goethe Johann Wolfgang]