MOJE WIERSZE

Moje wiersze są serce porywem.
Pieśnią duszy - targanej przez wiatr!
Krzykiem gniewu i buntu przypływem!
Cichą skargą niespokojnych lat.
Moje wiersze nabrzmiałe pragnieniem;
pełne tęsknot, uniesień i drżeń,
są odbiciem myślowych odcieni,
zasłuchania w urok leśnych ech...

Moje wiersze są pełne słodyczy,
snów westchnianych, lubej woni róź,
cichych westchnień i tęsknot dziewiczych,
niepokoju pośród gromów burz.

W moich wierszach żal - nutką brzmi rzewną
w przemijaniu zjawisk i chwil.
W myślach strunę potrącam tajemną...
jej dźwięk tkliwy - burzy serca rytm!
[Gaja]

ŚW. MIKOŁAJ

Czerwony płaszczyk czapeczka
wszyscy napewno go znają
to nie czerwony kapturek
jasne-mówię-o świętym Mikołaju

Majątek swój porozdawał
bo był w swym sercu bogaty
niedolą wstrząśnięty ludzi
odwiedzał ich biedne chaty

Dając dzieciakom prezenty
dołóżcie ziarenka dobroci
na zło co rządzi dziś światem
otwórzcie już teraz ich oczy

Przekarzcie im Jego historię
gdzie żył i skąd się wywodził
dlaczego się go pamięta
i czemu po domach chodził

Zasiejcie im miłość w serduszkach
niech rośnie razem z ich wiekiem
by mogły swym dzieciom przekazać
jak stać się dobrym człowiekiem

Nie tylko tym dzisiaj bądźcie
kimś co im prezenty rozdaje
stańcie się lepiej w ich oczach
takim Duchowym-św Mikołajem 
                                       [z netu] 
 

WOLNO MARZYĆ

Jasną drogą mnie prowadź ku słońcu
po promieniach co płyną ku ziemi
parasolem swych ramion nas osłoń
może wreszcie nasz los się odmieni

chcę pobujać przy tobie w obłokach
w księżycową noc cię przytulić
liczyć gwiazdy pod nocy osłoną
i do łez się przy tobie rozczulić

pragnę liczyć wraz z tobą poranki
i poranną ci kawę zaparzyć
by dzień wspólny był codziennością
no cóż każdemu wolno marzyć
                                     [Ewa”slonik12”]

DRZEWA CZEKAJĄ NA ZIMĘ

Drzewa czekają na zimę
Zmęczone jesiennym czekaniem
Liście odfrunęły już z wiatrem
Gałęzie nagie nieubrane

Drzewa czekają na zimę
Na białe płaszcze i czapy
Na srebrne dzwonki na gałęziach
i na czarne ptaki

Drzewa czekają na zimę
Zmęczone długim czekaniem
Na sny, które przyjdą
Na biało malowane...
                         [Marian Oszek]