ZŁOTA KRÓLOWA - RÓŻA

Daję tobie moją różę, 
w której piękno intelektu zanurzę. 
Wiecznej mądrości podaruję płatki, 
byście poczuli jej królewskie dostatki... 
Daję jej cudowne zapachy, 
by aromatyczne oleje wsunęły się pod wszystkie dachy. 
Dodam pięciokrotność okwiatu do spełnienia zadania, 
tak się objawia oznaka mojego pokoju i poszanowania. 
Przyjmijcie - proszę - królową kwiatów, 
gdyż jej piękno jest równe blaskowi agatów. 
Nie odtrącajcie tej piękności, 
ponieważ mojej róży łodyga nie kłuje z zazdrości... 
Nie zna też kolców i cierpienia, 
z nią jest prawie wszystko do załatwienia... 
Nie ozdabiam jej czerwienią, 
gdyż zakochanym, tak uczucia się mienią. 
Nie pokoloruję jej na biało. 
Moje " ja " tego nie chciało... 
Unikać będę czarnego, 
bo zamierzenia jestem innego. 
Moja róża jest ciepła i złota, 
stąd jej wysłania wzięła się ochota. 
Składam Wam hołd przyjaźni. 
Razem będzie nam lepiej i raźniej. 
Ta róża - to nie są łzy... 
To jesteście dla mnie - drodzy przyjaciele - Wy! 
                                          Aleksandra Baltissen 

GDYBYM SPOTKAŁ CIEBIE ZNOWU...

Gdybym spotkał ciebie znowu...
Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym sadzie, w innym lesie -
Może by inaczej zaszumiał nam las,
Wydłużony mgłami na bezkresie...

Może innych kwiatów wœród zieleni bruzd
Jęłyby się dłonie, dreszczem czynne -
Może by upadły z niedomyœlnych ust
Jakieœ inne słowa - jakieœ inne...

Może by i słońce zniewoliło nas
Do spłonięcia duchem w róż kaskadzie,
Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym lesie, w innym sadzie...
                                 Bolesław Leśœmian
 

FILIŻANKA KAWY

Biedna ta miłość,
cała się zmieści w filiżance kawy.
Smutna ta miłość,
niech się napije, kto ciekawy.

Mała czarna - tęsknota,
duża czarna - nadzieja.
Czy to można tak kochać,
kiedy nic się nie zmienia?

Filiżanka czarnej kawy
z maleńkim kruchym szczęściem.
Niecierpliwość, nuda, zawiść,
Filiżanka codziennie i częściej.

Filiżanka czarnej kawy
z okruchem smutku na dnie,
z pachnącą goryczką obawy.
Powiedz - nie będzie już ładniej?

Mała czarna - tęsknota,
duża czarna - nadzieja.
Czy to można tak kochać,
kiedy nic się nie zmienia?

Filiżanka czarnej kawy
z ukrytym na dnie cierniem,
na lenistwo dla zabawy,
filiżanka codziennie i częściej.

Oceany czarnej kawy
zastygły między nami.
Rozbitkowie w filiżance kawy
mięciutkiej jak czarny aksamit.

Mała czarna - tęsknota,
duża czarna - nadzieja.
Czy to można tak kochać,
kiedy nic się nie zmienia...

Biedna ta miłość,
cała się zmieści w filiżance kawy,
Smutna ta miłość,
niech się napije, kto ciekawy.
                                   Agnieszka Osiecka

ANIELE

Wiem, że tu jesteś...
Ale tak cicho,
jakby Cię wcale tu nie było.
Lecz ja wciąż czuję
- w domu, w lesie, w mieście -
Jakby koło mnie serce czyjeś biło...
Czuję także wpatrzone we mnie Twoje oczy
- uważnie i troskliwie -
nawet w środku nocy.
Wiem też, że na skrzydłach ze światła
pobiec możesz wszędzie
i w mój sen wejść łatwo,
i śpiewać w kolędzie...
Dobrze, że tu jesteś
w dni zwykłe i w niedziele -
ukryty w powietrzu -
mój dobry Aniele!
                                  Brat Tadeusz Ruciński