ZACHÓD SŁOŃCA

Patrzysz... 
i wierzyć się nie chcę,
zachód słońca
przepięknie...

Stoję bez ruchu... z podniesioną głową
...koloryt barw na niebie,
słońce maluje obraz
promienie jeszcze takie ciepłe, jak letni wiatr
czerwony olbrzym
nisko, dumnie nad lasem
schowa się za chwilę,
by rankiem, ogrzewać nas swym blaskiem
błękit...
lawą zalany,
płonie...niebo kolorami
w słońcu zakochane

noc już tuż...tuż...
cień zbiera żniwo
myślami zawładnie,
chłód jesieni płaszczem świat okryje

A ja dalej... z podziwem
na zachód patrzę
cudowny moment każdego dnia,
niech zawsze trwa i trwa. 
                             [z netu] 

 

5 komentarzy:

  1. SKOPIOWAŁAŚ OD TEJ OSOBY !?
    http://www.aga1107.e-blogi.pl/komentarze,127773.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie , znalazłam inną stronę w necie nie pamiętam jaka, to było dawno a czemu pytasz?

      Usuń
    2. ..Mówi się, że nie ma dwóch takich samych zachodów Słońca.
      Każdy z nich jest wyjątkowy,
      a spędzony z ukochaną osobą staje się romantyczny.

      Usuń
  2. ..Dziękuję, zachód piękny wiersz jest w nim piękno jak w poezji
    każde słowo ma swój wymiar myśli, podobnych jak wschód Słońca
    określiłaś pięknem poczułem w sercu..

    Najmilej Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że Ci podoba się. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Mam prośbę do komentujących - wpisujcie opinie na temat wiersza,
proszę o konstruktywną krytykę.
Bardzo proszę, podpisujcie się IMIENIEM lub PSEUDONIMEM!
Nie bądźcie anonimowi! Dziękuję.