"NIGDY NIE MÓW ŻEGNAJ"

Cytaty z filmu "Nigdy nie mów żegnaj"

  • Dlatego zawsze powtarzam, że czas znaczy TERAZ, jeśli kochać, to TERAZ, jeśli przepraszać, to TERAZ, jeśli trzymać za rękę, to TERAZ. Inaczej kiedyś jak ja będziecie prosić utraconą miłość o przebaczenie.
  • Jestem ojcem, nie mogę cię ukarać, ale dać ci radę: zostaw Richiego. Nie kochasz go. Nie pozwalasz mu odnaleźć prawdziwej miłości i sobie też. Taki niespełniony związek nie przyniesie nikomu szczęścia.
  • Ludzie powinni pobierać się tylko z miłości. Jeśli związek nie opiera się na miłości rozpadnie się.
  • Miłość i śmierć przychodzą nieproszone. Nikt nie ma na nie wpływu.
  • Nigdy nie mów „żegnaj”. „Żegnaj” odbiera całą nadzieję na ponowne spotkanie.
  • Nigdy nie słucham rad innych, jednak sam chętnie doradzam. Należy słuchać nieznajomych, czasami widzą więcej niż bliscy.
  • Oboje mamy wady. Różnica polega na tym, że ty zawsze mówisz o zakończeniu związku, a ja – o naprawianiu go.
  • Po latach znaleźliśmy szczęście i miłość, ale często myślimy – jaka szkoda, że po drodze musieliśmy złamać tyle serc.
  • Ponoć rany goją się z czasem. Niekiedy jednak wraz z biegiem czasu pogłębiają się.
  • To właśnie tego pięknego dnia poznałem swoją żonę. Dlatego co roku świętuję to nasze spotkanie i proszę ją o przebaczenie... by wybaczyła mi każdy dzień, w którym moje marzenia ważniejsze były od moich najbliższych; by wybaczyła każdy moment, w którym ją zraniłem i nawet nie próbowałem przeprosić. Ale najbardziej proszę, by wybaczyła mi te niezliczone chwile, gdy zapominałem jej powiedzieć, jak bardzo ją kocham. Myślałem, że będę miał na to dużo czasu, ale myliłem się. Czas skończył się wraz z jej śmiercią...
  • Wielkie historie o niekończącej się miłości skończyły się dawno temu. Trzeba nauczyć się żyć z tymi malutkimi.
  • Wszyscy tutaj mówią o związkach, ale związki to nie słowa tylko okoliczności.



TEN POCAŁUNEK...

 

Ten pocałunek
pachniał jak rozgryziona łodyga maku
czerwono posypał się z warg
zakwitł
w miękkim wgłębieniu dłoni
kiedy wspiełam się na palce
dzwonił
w dojrzałym polu
lecz wtedy
nie było już mnie
znikłam
w tym złotym pocałunku

     [Halina Poświatowska]

MODLITWA O ŚMIECH

Śmiechu mi trzeba
Na te dziwne czasy
Śmiechu zdrowego
Jak źródlana woda

Niech mnie kołysze
W tej wielkiej podróży
I niech prowadzi
Gdzie śmieszna gospoda

Niech dźwięczy męczy
Aż do zadyszki
Śmiechu mi trzeba
Przede wszystkim

Niech się zatrzęsą
Od śmiechu ściany
Niechaj na zawsze
Będę nim pijany

Nic okrutnego
Nic cynicznego
Śmiechu mi trzeba
Bardzo ludzkiego

                                      [Adam Ziemianin]

WIERSZE NA ŚWIĘTO ZMARŁYCH - Ks. Jan Twardowski

O STALE OBECNYCH

Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
bo właśnie oni są uparcie obecni
nie zasypiają
mają okrągły czas więc się nie spieszą
spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
nie połykają tak jak my przerażonego sensu
nie udają ani lepszych ani gorszych
nie wydajemy o nich tysiąca sądów
zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
znają nawet prywatny adres Pana Boga
nie deklamują miłości
ale pomagają znaleźć zagubione przedmioty
nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
nie straszą pustka pełną erudycji
nie łączą świętości z apetytem
bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilkę
przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem
ocalili znacznie więcej niż duszę


BLISCY I ODDALENI

Bo widzisz tu są tacy którzy się kochają
i muszą się spotkać aby się ominąć
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
piszą do siebie listy gorące i zimne
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
 są inni co się nawet po ciemku odnajdą
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
byliby doskonali lecz wad im zabrakło
 bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej
niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą
miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
są i tacy co się na zawsze kochają
i dopiero dlatego nie mogą być razem
jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
 można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.

UMARLI
Najciszej drogą nieznaną
największe przychodzi samo
ten co rozdziela i łączy
zaczyna bez nas i kończy
badasz ważysz i śledzisz
swój brzeg bez odpowiedzi
słonie straszą bo wielkie
owady dlatego że małe
chodzą po ziemi po niebie
umarli dokoła ciebie