Grinch nie był zły...

Grinch nie był zły. Był po prostu zranionym dzieckiem uwięzionym w ciele dorosłego. Nie nienawidził Świąt Bożego Narodzenia - bolały go wspomnienia, które ze sobą niosły. Każda świąteczna melodia, każde migoczące światełko i każdy szczery śmiech przypominały mu o dawnych ranach, złamanych obietnicach i miłości, której kiedyś tak bardzo pragnął.

Jego serce nie było zimne z wyboru, ale z potrzeby ochrony. Nauczył się budować wokół niego mur, by nie czuć ciężaru smutku, który mógłby go złamać. Jak wielu ludzi, którzy kroczą przez życie z poranioną duszą, Grinch nie odrzucał szczęścia innych - po prostu nie wiedział, jak pogodzić je ze swoją własną historią.

Często oceniamy to, czego nie rozumiemy. Za każdym gniewnym gestem i próbą odizolowania się kryje się opowieść, która zasługuje na wysłuchanie. Być może prawdziwym przesłaniem tej historii jest nie tylko to, że miłość ma moc przemiany, ale że warto nauczyć się patrzeć głębiej - dostrzegać ból ukryty pod maską obojętności.

Bo czasem wystarczy odrobina światła, trochę zrozumienia i wiele cierpliwości, by nawet najbardziej zranione serce znów zaczęło bić pełnym rytmem.

Autor nieznany



WIGILIJNY WIECZÓR...

 Wigilijny Wieczór, opłatek na stole,
Zapach potraw wśród płonących świec,
Betlejemska gwiazda mruganiem wesołym
Niesie ziemi swą niebiańską pieśń.

Bóg Miłością dusze rozświetla
I opłatek błogosławi biały,
Wlewa pokój w nasze smutne serca
Narodzony dzisiaj Jezus mały.

Niechaj ziemię rozśpiewa kolęda,
Każdy dom i każdego z nas,
Niechaj piękne Bożonarodzeniowe Święta
Niosą wszystkim betlejemski blask.
                                 Zofia Ewa Szczęsna


ZIMOWE DNI


Na gałęzi wróble
razem z sikorkami,
mimo śniegu, mrozu
pozostały z nami

Inne ptaki dawno
za morze odleciały,
tylko te maleństwa

z nami pozostały

My z wdzięczności do nich
okruszków im damy,
skórek ze słoniny
i garść dobrych ziaren

By ptaki kochane dobrze zniosły
mrozy i zdrowe zostały,
a gdy przyjdzie wiosna
pięknie znów ćwierkały
               Diana Sokołowska

JESIENNA KAWIARENKA

 Jesienna kawiarenka
w cichej uliczce
namiętne szepty
szybkie oddechy
urocze spojrzenia
przytulone dłonie
dreszcz podniecenia
fascynacja i zauroczenie
padają ostatnie liście
a może pierwszy śnieg
nastrojowa muzyka
dyskretni kelnerzy
wygodne fotele
niebo pełne gwiazd
odległy szum miasta
wyśmienita kawa
wyborne lody
pienisty szampan
ty i ja
w odległej kawiarence
i blisko pocałunku
                          Wizard Oskar


PREZENT DLA MIKOŁAJA

 Ja się tak bardzo, bardzo postaram
i zrobię prezent dla Mikołaja.
Zrobię mu szalik piękny i nowy,
Żeby go nosił w noce zimowe.
I żeby nie zmarzł w szyję i w uszy,
gdy z burej chmury śnieg zacznie prószyć.
Niech się ucieszy Mikołaj święty - 
tak rzadko ktoś mu daje prezenty! 
                          Dorota Gellner


ŚWIĘTY MIKOŁAJ

 Idzie Święty Mikołaj,
niesie podarki.
Świecą mu złote gwiazdki
niby latarki.
Idzie Święty Mikołaj
porą grudniową.
Zapakował do wora
i to i owo.
Śnieżek prószy i prószy,
zaprószył dróżkę.
Już się dzieci witają
z świętym staruszkiem.
- Mikołajku kochany,
jakeśmy radzi,
że Cię zawsze tak w porę
Pan Bóg prowadzi
                       Lucyna Krzemieniecka